Sauna i siłownia

Siłownia

 

W naszej średniowiecznej piwnicy oprócz sauny znajduje się ogólnodostępna siłownia, w której fani ciężarów i wysiłku fizycznego na pewno znajdą coś dla siebie. Czeka na Was atlas ćwiczeń, na którym poćwiczysz większość partii mięśni. Nie znajdziesz u nas bieżni, ale zapraszamy Cię do podziwiania naszych urokliwych warmińskich lasów – nie pożałujesz!

dworek w stadninie koni w kierzbuniu

Sauna

 

Jednym z najbardziej ulubionych moich miejsc w Kierzbuniu jest sauna. Jako miłośnicy tej formy regeneracji – byliśmy wcześniej klientami wielu saunowych przybytków. Następnie – po odrestaurowaniu naszych średniowiecznych podziemi – wybudowaliśmy saunę z naszych marzeń, jasne, że skorygowaną finansami!:))
W związku z tym nasza sauna ma wygodne, szerokie półki, dyskretne światełko od dołu, światło wpada też przez przeszklone drzwi i okienka w ścianach sauny. Pod prysznicem mieszczą się spokojnie co najmniej dwie osoby, a na płóciennej zasłonce prysznicowej widać konie pluskające się w morzu… Odpoczynek między kolejnymi wejściami we wnętrzach zabytkowej piwnicy zbudowanej z kamienia i cegły – to jest to!!! Zapraszamy!

 

Kiedy warto pójść do sauny?

 

  • kiedy jesteśmy podziębieni
  • kiedy bolą nas mięśnie, kręgosłup – np. po jeździe, rowerze itd.
  • kiedy chcemy się zrelaksować i nabrać nowej energii
  • kiedy chcemy obmyśleć jakiś problem
  • kiedy chcę… użyć tych cudownych mazideł na te wszystkie zmarszczki, fałdki itd…
  • kiedy śnieg jest taki cudowny, że aż się prosi o pójście do sauny!:))
  • a kiedy mamy ochotę zaznać troszeczkę luksusu – robimy sobie seans w tzw. full opcji, do której dokładamy m.in. kominek i skóry przed kominkiem, reszta zależy już od fantazji!:))) I życie staje się jeszcze piękniejsze!:)))
dworek w stadninie koni w kierzbuniu

Seans powinien się składać z 3-4 serii kolejnych kroków:

przekręcamy klepsydrę odmierzającą czas (po prawej stronie od wejścia), ewent. skrapiamy kamienie olejkami eterycznymi, szczelnie zamykamy drzwi kładziemy się wygodnie soute na ręczniku, podkładając drugi ręcznik pod szyję lub głowę w trakcie można przejść na wyższą półkę, ale raczej nie schodzimy na niższą – obowiązuje zasada wzrostu stopnia nagrzania organizmu pod koniec możemy podlać kamienie na piecu ok 3-4 chochlami wody, a utworzoną parę wodną strzepnięciami ręcznika skierować na osoby wylegujące się na półkach możemy też pookładać się „rózgami”:)))) 2-3 min przed wyjściem siadamy na dolnej półce z nogami na podłodze, by wyrównać ciśnienie i dopiero wstajemy – unikamy w ten sposób mroczków i zawrotów głowy

natychmiast po wyjściu z kabiny sauny musimy schłodzić się, w tym celu albo idziemy pod prysznic z zimną wodą, albo na śnieg – jeśli jest oczywiście wersja z prysznicem: polewamy całe ciało zaczynając od stóp, a kończąc na głowie (nie trzeba moczyć włosów). Nie wolno używać żadnych środków myjących (żele itd), spłukujemy się samą wodą. Na koniec można na same stopy puścć strumień ciepłej wody wersja ze śniegiem: nawet przy 20-stopniowym mrozie nie czuć zimna! Na prawdę. Skóra z otwartymi wszystkimi porami doskonale wchłania tlen z powietrza… Następnie odważni rzucają się w śnieg i tarzają… a leszcze (takie jak ja!:)) nacierają całą skórę po kawałku (też zaczynając od nóg, ale bez stóp) śniegiem. Można oczywiście wyjść w kapciach wersja z oczekiwaniem na źrebaki (luty – marzec): zamiast się naśnieżać – idziemy (np. w ręcznikach) do stajni, sprawdzamy jak się mają nasze klacze (ewentualnie pomagamy w porodzie) i wracamy do seansu, bierzemy letni prysznic po każdej z tych trzech wersji należy się dokładnie wytrzeć do sucha, najlepiej ubrać szlafrok i wygodnie usiąść…

i tutaj jeden z przyjemniejszych momentów: siedząc wygodnie, popijając herbatkę lub co innego – napawamy się błogością chwili nie wykonujemy żadnych gwałtownych ruchów (nie korzystamy z siłowni tuż obok!!), rozmawiamy o przyjemnych sprawach (albo milczymy, jeśli nie da się ROZMAWIAĆ PRZYJEMNIE!:)), robimy plany na przyszłość kiedy poczujemy chłód (albo „głód sauny”) – ponownie wchodzimy do kabiny sauny i powtarzamy pkt 1, 2 i 3!:)))

Przed seansem

  • przygotuj: duży ręcznik (do leżenia w saunie), mały ręcznik (do wycierania), ciepłe skarpetki (na „po saunie”), ewentualnie szlafrok – dla wygody
  • ewentualnie również olejki zapachowe, Amol itd – dla wzmocnienia działania sauny oraz rózgi – z witek brzozowych (lub dębowych z liśćmi)
  • wodę mineralną, a najlepiej letnią herbatę zieloną – do popijania w trakcie seansu
  • wszelkie cudownie działające balsamy, serum, maseczki i olejki – do natarcia skóry po całym sensie
  • weź ciepły prysznic, dokładnie wytrzyj się do sucha – i wejść do kabiny sauny…

Po seansie

  • powinniśmy bezwzględnie schłodzić ciało, aby uspokoić serce i cały układ krwionośny, zamknąć pory itd.
  • trzeba się ubrać dość ciepło, szczególnie zadbać o stopy
  • można natrzeć się wszelkimi mazidłami, które po saunie działają o wiele głębiej, dłużej i efektywniej
  • sauna powinna się odbyć tuż przed pójściem spać, jako ostatni punkt programu dnia!:)))
dworek w Kierzbuniu jesienią